Rośnie liczba ekointerwencji w MałopolsceKażdego dnia poprzez formularz ekointerwencji napływają nowe sygnały od Małopolan, którzy są świadkami notorycznego łamania przepisów środowiskowych. Tylko w ubiegłym tygodniu mieszkańcy województwa przesłali do Urzędu Marszałkowskiego ponad 60 próśb o interwencję.

„Firma zajmująca się wycinką drzew pali gałęzie w lesie. Wszystko jest zadymione, nie da się oddychać, proszę o szybką interwencję”, „Codziennie w godzinach wieczornych, po zmroku, notorycznie spalane są odpady plastikowe, z kominów wydobywa się gęsty gryzący dym”, „W obiekcie XXX palone są resztki stolarskie. Dzieje się to notorycznie i utrudnia życie i pracę w okolicy”, „Zgłaszam spalanie śmieci przez firmę produkcyjną XXX. Po spędzeniu na zewnątrz minuty poczułem, że oczy zaczęły mnie piec” – to tylko kilka fragmentów zgłoszeń nadesłanych przez mieszkańców w ostatnim tygodniu.

Łącznie, od czasu uruchomienia formularza Ekointerwencji w marcu, Małopolanie przesłali już ponad 500 próśb o interwencję. Większość z nich dotyczyła spalania odpadów (424 zgłoszenia), pozostałe mówiły o eksploatacji instalacji niezgodnie z uchwałą antysmogową (100 zgłoszeń), sprzedaży węgla złej jakości (7 zgłoszeń), naruszeniach przepisów środowiskowych przez przedsiębiorców (7 zgłoszeń) oraz innych naruszeniach (4). – mówi wicemarszałek Tomasz Urynowicz.

Przypomnijmy, że formularz Ekointerwencji został uruchomiony 26 marca. Za jego pośrednictwem mieszkańcy Małopolski mogą zgłaszać – również anonimowo – wszelkie przypadki łamania przepisów środowiskowych. Każde zgłoszenie zostaje przekierowane do właściwego organu kontroli. Jednocześnie urząd marszałkowski prosi o informację zwrotną na temat wyników przeprowadzonych działań kontrolnych.